bloga-kuchnia portal

Temat: Rekrutacja MGR
Absolwenci kierunku fizjoterapia
Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
Rok ukończenia studiów 2010 Katowice, 19 lipiec 2010r.










Zażalenie



Do Uczelnianej Komisji Rekrutacyjnej.
Jako absolwenci Iº kierunku fizjoterapii oraz aktualni kandydaci na studia IIº kierunku fizjoterapia na Wydziale Opieki Zdrowotnej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego składamy oficjalne zażalenie do Uczelnianej Komisji Rekrutacyjnej na wybrane przez Władze Uczelni kryterium oceny kandydatów w czasie rekrutacji. Uważamy, że kryterium w postaci średnich ocen kandydatów z okresu trzech lat studiów nie jest obiektywnym sposobem oceny kandydatów. Przekonani jesteśmy, że uzyskane przez Absolwentów innych uczelni średnie ocen nie odzwierciedlają ich faktycznego stanu wiedzy. A słabe średnie uzyskane przez nas wynikają z bardzo rygorystycznego sposobu oceniania oraz znacznie wyższego poziomu nauczania na naszej uczelni.
Jako Absolwenci w/w kierunku czujemy się oszukani, że został zniesiony egzamin wstępny na studia IIº, którego udział w rekrutacji czynił ją dużo bardziej uczciwą dla wszystkich kandydatów ponieważ oceniał obiektywnie aktualny stan wiedzy kandydata, a nie zdobyte i często subiektywnie wystawiane oceny innych uczelni.
Dodatkowo kryterium dostania się na nasze studia powoduje, że jako studenci ŚUM jesteśmy przedstawieni w gorszym świetle niż większość Absolwentów szkół(AWF, GWSH itp.), a w konsekwencji sama uczelnia traci na poziomie nauczania i prestiżu.
Biorąc pod uwagę w/w argumenty wnioskujemy o zmianę kryteriów rekrutacji oraz o zapewnienie miejsc dla studentów swojej uczelni.

KONIEC

Na mailu będzie wersja w formacie doc. Pismo skierować powinniśmy do Rektora, Dziekana i Uczelnianej Komisji Rekrutacyjnej.
Źródło: fizjoterapiasum.fora.pl/a/a,484.html



Temat: Egzamin na fizjoterapie - rzut pilka lekarska
bo przeciez odplyniecie, odskok, pokonywanie przeszkod przyda sie w pracy zawodowej.

Kandydaci na fizjoterapię zdawali na PAM jak na AWF
http://www.rynekzdrowia.p...AWF,9133,9.html

Czy kandydaci na przyszłych fizjoterapeutów wymagają dodatkowych testów sprawnościowych? Zdaniem władz Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie - tak. Wyniki testów okazały się na tyle ważne, że na studia dostały się wysportowane osoby z 50 punktami z matury, a nie dostały się mniej wysportowane, ale mające na maturze ponad 70 punktów.

W tym roku w Szczecinie o 50 miejsc na fizjoterapii walczyło 155 osób. 16 lipca PAM opublikowała na swojej stronie internetowej wyniki rekrutacji. Ci, którzy pomimo dobrych wyników egzaminu maturalnego nie dostali się na studia, do dziś nie rozumieją, dlaczego na uczelni medycznej zasady rekrutacji przypominają Akademię Wychowania Fizycznego.

W br. zdający na szczecińską fizjoterapię musieli przejść test sprawności fizycznej. Mogli maksymalnie zgromadzić 140 punktów, w tym 100 za maturę z wybranego przedmiotu (chemii, fizyki z astronomią lub biologii) oraz 40 za test sprawnościowy. Kandydaci płynęli 50 m, rzucali dwukilogramową piłką lekarską, skakali w dal i biegli 60 m (dla kobiet i mężczyzn ustalono odrębne wymagania).

Najlepsi zebrali 113 pkt (88 z wiedzy i 25 za sprawność). Ostatni na liście przyjętych mają po 80 punktów (68-63 z wiedzy i 12-15 sprawnościowych). Ale wśród szczęściarzy są i tacy, którzy z matury mieli tylko 50-53 punktów, za to z ćwiczeń uzyskali ich 30-35. Tymczasem inni (70-73 punktów z matury, ale 4-9 sprawnościowych) odpadli.

Aby dostać się na PAM na kosmetologię, trzeba było mieć z przedmiotu co najmniej 70 punktów, na dietetykę - 75, ale na fizjoterapię niektórym wystarczyło 50.

- Na tym kierunku liczy się zarówno intelekt, jak i sprawność fizyczna - wyjaśnia Gazecie dr Ewelina Żyżniewska-Banaszak, kierownik Samodzielnej Pracowni Fizjoterapii i Odnowy Biologicznej. - Trzeba być naprawdę sprawnym, by przeżyć te ciężkie studia: obok np. 90 godzin z anatomii student ma 150 godzin ćwiczeń i ich metodyki.

Dr Żyżniewska-Banaszak twierdzi, że kiedy rekrutacja kandydatów przebiegała bez testu sprawnościowego, w trakcie roku akademickiego okazywało się, że niektórzy studenci fizycznie nie radzili sobie z zajęciami. W przyszłości nie byliby w stanie pracować z pacjentem.

Takie argumenty dziwią na innej uczelni - wrocławskiej Akademii Medycznej, gdzie w br. o 120 miejsc na fizjoterapii ubiegało się 924 chętnych.

- Już od kilku lat nie przeprowadzamy testów sprawnościowych i nie mamy problemów ze studentami - mówi Arkadiusz FĂśrster, rzecznik wrocławskiej AM. - Obecnia działa elektroniczna rekrutacja: dla wszystkich jednakowe kryteria i wszystko jasne.

AM we Wrocławiu ocenia, że sami kandydaci świadomie podchodzą do wyboru kierunku studiów.

- Słabi fizycznie nie startują na fizjoterapię - twierdzi rzecznik. - Ponadto wszyscy kandydaci muszą przedstawić zaświadczenie lekarskie potwierdzające, że mogą pracować w zawodzie.

Rzeczniczka PAM Kinga Brandys odpowiada, że każda uczelnia ma prawo opracować swoje zasady rekrutacji. Część stosuje testy, część nie. Zasady naboru są ministerialnie zatwierdzone.
Źródło: forum.e-masaz.pl/viewtopic.php?t=671


Temat: Stepmania a koordynacja (Praca Magisterska)
A propos tematu, czas na posta z przydługawym wstępem i śmieszną pointą

Jakiś miesiąc temu, kiedy miałam przyjemność być w trakcie bloku zajęć z chirurgii, dowiedzieliśmy się o eksperymencie, który u nas w klinice przeprowadzała grupa badawcza z AWF. Chodziło o komputerowe testy koordynacji ruchowo-sprawnościowej, a spośród lekarzy wybrano chirurgów, którzy jako typowi zabiegowcy "powinni" mieć refleks, czas reakcji etc krótszy niż przeciętna (taka była hipoteza, wg której twierdzono, że kandydaci do specjalizacji chirurgicznej z powyższymi parametrami słabszymi odpadają w przedbiegach). Ale do rzeczy.

Test składał się z kilku zadań: najprostsze polegało na naciśnięciu dowolnego klawisza na klawiaturze gdy na ekranie pojawi się trójkąt. Czyli takie proste badania czasu reakcji.
Drugie było podobne, z tym że trójkąt mógł się pojawiać w 9 różnych pozycjach: po lewej stronie ekrany (u góry, w środku, na dole) - do naciśnięcia grupa dedykowanych klawiszy po lewej stronie klawiatury; po prawej (jw.) - grupa po prawej, w środku (jw.) - spacja. Cel - też czas reakcji, ale na zmienny bodziec.
Trzecie - na ekranie pojawiające się po sobie w różnej kolejności koła, kwadraty i trójkąty. Tym razem dowolny klawisz miał być naciśnięty po kombinacji: "koło, kwadrat, trójkąt" (or so). Czyli jeszcze troszkę utrudnienia.
Kolejne - jak wyżej, z tym że zostało jeszcze bardziej skomplikowane. W czterech rogach ekranu pojawiały się krzyżyki będące rogami czterech kwadratów (czyli max 16 krzyżyków na całym ekranie). I tak sobie po jednym (w różnych rogach) wesoło mrugały, albo się jeden pojawiał, albo znikał etc etc., taki misz-masz. Zadanie polegało na naciskaniu jednego odgórnie wybranego klawisza jeśli pojawiła się na środku kombinacja z poprzedniej części, a drugiego (też odgórnie wybranego), jeśli w którymkolwiek z rogów pojawił się cały kwadrat z krzyżyków (wszystkie cztery rogi). Opisowo bardzo skomplikowane, ale jak się to robi, to nie ma już czasu na myślenie
No i ostatnie - bardziej na wyobraźnię przestrzenną - mały kwadracik (albo dwa w dalszych etapach) lecą po prostej przez ekran i znikają w połowie albo wcześniej. Trzeba z podanych 8 możliwości wytypować miejsce, gdzie by doleciał(y) po drugiej stronie ekranu.Ufff....

Oczywiście jako że w klinice nie tylko chirurdzy byli, badano też pielęgniarki, studentów pielęgniarstwa, fizjoterapii i medycyny.
I co się okazało? Chirurdzy mieli znacznie lepsze wyniki niż pielęgniarki i studenci pielęgniarstwa i fizjoterapii. Z tym, że młodzi chirurdzy byli lepsi w czasie reakcji, a starsi - w wyobraźni przestrzennej. Natomiast u studentów medycyny wyniki były baardzo zróżnicowane.

Tymczasem co do wesołej pointy, po zrobieniu testu okazało się że rozbiłam bank i nie tylko "rozjebałam całą grupę ćwiczeniową" (cytat kolegi), ale i pobiłam najlepsze chirurgiczne wyniki w klinice, dowiadując się przy okazji, że z takim czasem reakcji mogłabym grać jako rozgrywająca drużyny siatkarskiej (szkoda, że wzrostu jeszcze troszkę brakuje;)). I teraz pytanie, na które sama nie umiem sobie odpowiedzieć - czy na wyniki wpłynął głównie mój "trening" na grach muzycznych, który odwalił główną robotę w osiągnięciu takiego wyniku, czy miałam takie predyspozycje już wcześniej i to dlatego nie mam problemów ze strzałkami i innymi takimi. ("To wszystko przez to, że ona tak napieprza na tych strzałkach", rzekł kolega z grupy i musiałam tłumaczyć zebranym chirurgom kontemplującym moje wyniki, co to ddr:P). Nawiasem mówiąc, ciekawym jest fakt, iż w mojej grupie ćwiczeniowej ludzie wybierający się na specjalizacje zabiegowe uzyskiwali lepsze wyniki w teście niż np chcący być dermatologami czy pediatrami (nie pediatrami-chirurgami). Szkoda w takim razie, że mi już dawno się odechciało być chirurgiem, ale czuję że jakaś inna zabiegówka mnie jednak nie minie - przeznaczenie ani chybi .
Przy tej okazji myślę, że takie proste testy na większą skalę z uwzględnieniem ludzi parających się grami muzycznymi mogłyby być ciekawe...
Źródło: krokmania.com/forum/viewtopic.php?t=3407